
W meczu II ligi piłki ręcznej mężczyzn, zespół SMS Zielona Góra AZS UZ musiał uznać wyższość rywali, przegrywając we własnej hali z KPR Środa Wlkp. 26:28 (14:17). Choć wynik końcowy sugeruje zaciętą walkę do ostatniej sekundy, spotkanie przez większość czasu, a zwłaszcza w drugiej połowie, przebiegało pod kontrolą przyjezdnych. Zielonogórzanie zerwali się do odrabiania strat dopiero w samej końcówce, co pozwoliło jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki.
Początek meczu był wyrównany, z lekkim wskazaniem na gości, którzy szybko objęli prowadzenie 2:0. Gospodarze potrafili jednak dotrzymywać kroku rywalom, doprowadzając do remisów (2:2, 6:6, a nawet 9:9). Kluczowy dla losów pierwszej odsłony był jej finisz – przy stanie 12:12 skuteczniejsi okazali się szczypiorniści ze Środy Wielkopolskiej, schodząc na przerwę z zaliczką trzech trafień (14:17). W tej części gry w ataku SMS-u wyróżniali się Iwo Nowak oraz Jakub Kordoń, jednak defensywa nie potrafiła zatrzymać rozpędzającego się lidera gości.
Po zmianie stron to przyjezdni rządzili na parkiecie przy ulicy Szafrana. Goście systematycznie powiększali przewagę, która w pewnym momencie urosła do siedmiu bramek (19:26). Nie do zatrzymania był Bartosz Małecki (KPR), który w całym meczu rzucił aż 9 bramek, będąc katem zielonogórskiej defensywy. Akademicy, mimo trudnej sytuacji, walczyli do końca. Seria bramek w ostatnich minutach, zdobywanych m.in. przez najskuteczniejszego w zespole gospodarzy Igora Śpiewaka (6 goli) i Jakuba Kordonia (5 goli), pozwoliła zniwelować stratę z 23:28 na 26:28, ale na odwrócenie losów meczu zabrakło już czasu.