
SMS AZS UZ przegrał na wyjeździe z SPR-em Włoszakowice 27:30 (11:15). Jeszcze siedem minut przed zakończeniem meczu do odrobienia była tylko jedna bramka straty, ale gospodarze zanotowali trzy trafienia z rzędu i tym samym zabezpieczyli swoje zwycięstwo.
Młodzi szczypiorniści ambitnie podjęli walkę i czyhali na błędy rywali. Jednak gdy gospodarzom zrobiło się już gorąco lider SPR-u Joachim Ławecki wziął na siebie odpowiedzialność za wynik. Na jego trafienia SMS AZS UZ w ostatnich minutach meczu nie miał już odpowiedzi. W 10. kolejce II ligi podejmiemy u siebie rezerwy Acany Moto-Jelcz Oława.