
To był mecz pełen emocji, który pozostawił naszym szczypiornistom ogromny niedosyt. OLIMP AZS UZ zremisował w regulaminowym czasie z ŚKPR 34:34, by ostatecznie ulec w rzutach karnych 6:7.
Zielonogórzanie mozolnie odrabiali straty z pierwszej połowy, wychodząc na prowadzenie w samej końcówce spotkania. O remisie przesądził jednak rzut karny podyktowany w ostatniej akcji. – Uważam, że zawodnik zachował się prawidłowo i nie wpadł w pole karne, tak jak sugerował sędzia – oceniał trener Ireneusz Łuczak. Szkoleniowiec nie krył rozczarowania wynikiem, wskazując na brak precyzji swojej ekipy. – Moglibyśmy wygrać, gdybyśmy byli bardziej skuteczni. Na pewno nie możemy być zadowoleni z jednego punktu, bo dla nas to za mało – podsumował szkoleniowiec. Za tydzień 7. marca w I lidze gr. B OLIMP AZS UZ podejmie przy Szafrana Olimp Grodków. Ten mecz o godzinie 12:00.