Kuliński: Mecz nerwowy ale z happy endem (relacja, foto, wideo)

azs-uz-logo-50x50Zielonogórscy piłkarze ręczni od zwycięstwa rozpoczęli rozgrywki na zapleczu Superligi w sezonie 2018/19. Akademikom triumf nie przyszedł łatwo, jednak ich upór doprowadził do pokonania KS Forzy Wrocław 31:28.

logo

Pierwsze 20 minut spotkania nie mogły cieszyć oczu licznie zgromadzonej publiczności. Stres i niską skuteczność rzutową obserwowaliśmy w szeregach obydwu ekip. W tym czasie, mimo wszystko zespół gości lepiej radził sobie na parkiecie. 10 minut przed końcem pierwszej połowy tablica wskazywała rezultat 6:9 na korzyść wrocławian. Było to najwyższe prowadzenie reprezentacji woj. dolnośląskiego w tym meczu. Kolejne minuty wskazywały przewagę Zielonej Góry. Miejscowi mozolnie, lecz efektywnie odrabiali stratę. Wynik pierwszej części zamknął Cyprian Kociszewski, doprowadzając do remisu 13:13.

W/w skrzydłowy podkreślał że od początku wiedzieli, że czeka ich trudna przeprawa. Tak "Cypis" wypowiadał się dla Akademickiego Radia Index:
Spodziewaliśmy się naprawdę ciężkiego meczu. Graliśmy mecz z Nimi na turnieju i mieliśmy okazję się już zetrzeć. Mniej więcej wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać.

Kliknij tutaj, aby wysłuchać wszystkich wywiadów na 96 FM

PR

Druga odsłona to zdecydowanie wyraźniejsza postawa zielonogórzan. Podopieczni Ireneusza Łuczaka i Łukasza Jacykowskiego po przerwie nabrali pewności siebie, co przełożyło się na kolejne trafienia. W 40. minucie bramka autorstwa Huberta Kulińskiego wyprowadziła akademików na 3 oczka przewagi (20:17). Do gry włączył się ponownie Wrocław. Dolnośląska ofensywa uderzyła z podwójną mocą i po kilku minutach wszystko zaczęło się od nowa. Wynik na skraju utrzymywał się do 55 minuty. Zawodnicy walczyli ze sobą łeb w łeb, bramka za bramkę z minimalną przewagą gospodarzy. Udane akcje Bartosza Więdłochy i Kacpra Kiersnowskiego dały AZS-owi ponowne prowadzenie, którego już nie oddali do końca spotkania. Ostatnią akcją Hubert Kuliński powiększył przewagę do 3 oczek, ustanawiając końcowy wynik 31:28.

Zaraz po meczu, rozgrywający Hubert Kuliński był bardzo zadowolony z pierwszego zwycięstwa. Zobaczcie co powiedział dla kamer TVP3:
Mecz nerwowy, ale z happy endem. Musimy się cieszyć z trzech punktów, za tydzień jedziemy walczyć do Poznania po kolejne.


źródło: Lubuski Sport TVP3 / youtube.com

Niestety podczas meczu kontuzji nabawił się bramkarz akademików - Marek Wieczorek. Wstępnie lekarze wykluczyli złamanie. O ostatecznej diagnozie powiadomimy już wkrótce.

Marek Wieczorek
Marek Wieczorek podczas jednej ze skutecznych interwencji

AZS UZ 31 (13):
Wieczorek Marek, Jarszak Maciej, Hady Maciej - Szarłowicz Adam 7, Kuliński Hubert 5, Mieszkian Daniel 5, Jasiński Jędrzej 4, Kociszewski Cyprian 3, Więdłocha Bartosz 3, Kiersnowski Kacper 2, Chałupka Tyberiusz 1, Gadaj Piotr 1, Gołębiowski Szymon, Taraisuk Michał, Franaszek Adrian, Góral Robert

FORZA 28 (13):
Antosik Paweł, Muszak Krzysztof, Galle Dawid - Burzyński Piotr 5, Herudziński Kamil 4, Kuczyński Jakub 4, Borzymowski Marcin 3, Palica Łukasz 3, Wiewiórski Michał 3, Borszowski Przemysław 2, Urbańczak Kacper 2, Lewalski Piotr 1, Massopust Piotr 1, Markiewicz Bartosz, Karpiński Damian, Mistak Filip

O meczu można przeczytać również w poniedziałkowym wydaniu Gazety Lubuskiej.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć więcej zdjęć