Długa i bolesna podróż. Szczypiorniści wrócili na tarczy z Olsztyna (info)

azs-uz-logo-50x50Mazury nie okazały się sprzyjającym terenem dla zielonogórskich akademików. Piłkarze ręczni pod wodzą Ireneusza Łuczaka i Łukasza Jacykowskiego ulegli w Olsztynie różnicą 9 trafień. Zielonogórzanie kolejne spotkanie rozegraja dopiero 4.11.

wynik

Początek spotkania zupełnie nie wskazywał na porażkę KU AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego. Reprezentacja Winnego Grodu po długiej podróży genialnie weszła w mecz i narzuciła swoje warunki gry. Już w 7. minucie pojedynku klub z województwa lubuskiego prowadził 1:4. 10 minut później przewaga sięgała 2 oczek, a tablica wskazywała rezultat 5:7 na korzyść AZS. Niestety w dalszych minutach nastąpił przestój, który skrupulatnie wykorzystali gospodarze. Zespół prowadzony przez Daniela Żółtaka zdobył 8 bramek z rzędu, wyszedł na prowadzenie i uzyskał bezpieczną przewagę, którą utrzymał do końca meczu.

"Zespół z Olsztyna obnażył nasze niedoskonałości. Teraz mamy trochę czasu na dopracowanie naszych słabych punktów." - powiedział na łamach Akademickiego Radia Index Adam Szarłowicz.

Druga połowa nie wniosła większych emocji, a miejscowi skrupulatnie powiększali swój dorobek. Niewzruszony wydawał się również bramkarz Mateusz Gawryś, który stosunkowo często zatrzymywał rzuty akademików. Ostatecznie mecz zakończył się porażką Zielonej Góry 32:23. Po 6. kolejkach zielonogórzanie znajdują się na 10. lokacie w ligowej tabeli.

Zgodnie z terminarzem rozgrywek I ligi przyszedł czas na trzytygodniową przerwę. Dla zawodników oznacza to tylko i wyłącznie odpoczynek od meczów ligowych. W tym czasie zespół Ireneusza Łuczaka i Łukasza Jacykowskiego będzie ciężko pracował na treningach. Już w najbliższy piątek, 20.10 biało-zieloni udadzą się do Leszna, gdzie rozegrają sparing z miejscowym Realem.

Bramki zdobywali: Zieniewicz 8, Kociszewski 5, Jaśkowski 5, Łukaczyn 2, Więdłocha 1, Mieszkian 1, Jasiński 1